Pierwsze zapisane informacje o miejscowości Mostki pochodzą z (około) 1550 roku. Istniała tu już  wówczas “kuźnica” funkconująca prawdopodobnie nieprzerwanie aż do roku 1748 kiedy to rozpoczęto budowę wielkiego pieca w Mostkach, nad rzeką Kaczką, z inicjatywy biskupa krakowskiego, Andrzeja Załuskiego, a ukończono w roku 1759, za czasów biskupa Kajetana Sołtyka.

...”Piec ten był bliźniaczo podobny do parszowskiego - wybudowanego nieco wcześniej. Wykonany został z ‘ciosowego’ kamienia, na rzucie kwadratu, wysoki na 12 łokci, (ok. 7,2m.) wzmocniony dębowymi belkami ‘na zamek wciętymi’, dodatkowo pospinany żelaznymi ankrami”... Jego gar – zaprawa - wykonany był z 11 sztuk różnej wielkości i kształtu piaskowca suchedniowskiego. Piec ten wyposażony był w drewniane miechy i płuczkę. ...„Płuczka tak jest zrobiona, że woda koło obracając, rudę miesza, inna zaś woda, przez ptóczkę przechodząca glinę i ziemię odnosi..." Topiono w nim, dobierając odpowiednie proporcje, trzy rodzaje rudy. Do procesu wytopu dodawano wapna niepalonego, które było czynnikiem żużlo-twórczym. Piec ten dawał po około 70 cetnarów surówki żelaza z każdego spustu. W roku 1779 wyposażono go w dwa koła wodne do tłuczki i płuczki. W 10 lat później jego produkcyjny asortyment stanowiły blachy, spodki, czopy, panewki, dysze, ruszty, garnki, kotły, kółka, kowadła, itp.

Wtedy też, (w roku 1789) przeszedł na własność Skarbu Państwa. Po III rozbiorze Polski, znalazł się w rękach Austriaków i był tylko nadmiernie eksploatowany.

Od roku 1819 przy wielkim piecu w Mostkach istniał piec kopułowy umożliwiający wykonywanie odlewów. Wraz z tartakiem, cegielnią i wapielnią w roku 1822 dawał dochód w wysokości 164 tyś. zł.p. Wybudowany został również nowy gmach giserni (odlewni) wraz z formiemią, wyposażony w drugi, oprócz istniejącego, piec kopułowy. Umożliwiło to zwiększenie liczby „lań do wykonania obstalunków wojskowych". Surowiec do produkcji amunicji miał kolor szary i był miękki. W wielkim piecu w Mostkach odlewano amunicję nawet prosto z pieca.

Produkowano głównie amunicję do dział. Pracę w zakładzie zapewniała wówczas (1827 r.) energia spadku wody z wysokości 13 stóp i 9 cali (ok.4m.).  Wielki piec wyposażony był w miechy skrzyniaste a jego zasypywanie odbywało się „po moście".

Kolejnej modernizacji poddany został z inicjatywy Banku Polskiego już w roku 1835 „i opatrzony w machinę parową, lub według Podczaszyńskiego „... o sile 12-15 koni (w Białogonie robiona) o ciśnieniu wysokim". Miechy - 2 cylindry o średnicy 792 mm, o objętości 0,48 m3, o 15 skokach na minutę co dawało 34 m3 powietrza na minutę.

Sam wielki piec posiadał wówczas wymiary: wysokość -9,22 m. - pomiar z 1840 r.;

9,74 m. - pomiar z 1842 r.; i 10,94 m. pomiar z 1850 r.; zaś całkowita objętość wynosiła 21 m3, a samego gara - zaprawy - 0,6 m3.

Cała produkcja wielkiego pieca przeznaczona była w dalszym ciągu na odlewy i wynosiła rocznie od 15-20 tyś. cetnarów. (1 cetnar = 54,5 kg.).

Piec ten pracował z przerwami do roku 1875. Ponownie został przebudowany w roku 1890. Jak większość zakładów wielkopiecowych nad Kamienną pracował do roku 1903 osiągając maksymalną produkcję w roku 1893 - 2.900 ton surówki.

Tu w czasach obu powstań (Styczniowego i Listopadowego) wyrabiano broń, odlewano działa, kule, kuto kosy, szable. O wysokiej wartości i przydatności wyrobów z Suchedniowa, (Mostek, Parszowa), Rejowa i Samsonowa świadczą liczne źródła historyczne. Zachowane wyroby budzą do dziś podziw i uznanie precyzją i kunsztem wykonania mają więc wysoką wartość muzealną.

Klemens Kołaczkowski - generał wojsk Księstwa Warszawskiego - w swoich wspomnieniach pisze, że w 1831r, przygotowując obronę Warszawy po przegranej "bitwie pod Ostrołęką, odlano w lipcu pewną liczbę dział 12 funtowych (przeznaczonych do pocisków o. wadze około 5,5 kg) i „jednorogów półpudowych" (do pocisków o wadze około 9 kg) w hutach urzędowych Suchedniowa i Samsonowa. Po wybuchu powstania listopadowego, gdy powstańcom utrudniał walkę brak karabinów otrzymano z tych fabryk kilka tysięcy jak zapewnia generał Kołaczkowski - „luf doskonałych, które jak najlepiej wytrzymały próbę”...

Warsztaty mechaniczne mieszczące się wówczas na miejscu obecnego targowiska przy ulicy Bodzentyńskiej w Suchedniowie do 1863 roku produkowały wyroby precyzyjne: noże, brzytwy a nawet narzędzia lekarskie. Przed wybuchem powstania styczniowego włączyły się do konspiracyjnej produkcji broni - tu wytwarzano szable i kosy.

Pod koniec 1862 roku zorganizowano w Suchedniowie oddział partyzancki, składający się z 400 osób:  górników, robotników fryszerek i huty, warsztatów, wielkiego pieca w Rejowie oraz urzędników Zarządu Górnictwa, niewielkiej ilości chłopów i młodzieży wiejskiej. Oddziałem dowodził dozorca, kuźnic -  Ignacy Dawidowicz, oficerami byli bracia Ludomir i Innocenty Wędrychowscy. Uzbrojony był w broń własnej konstrukcji i produkcji, w kosy osadzone na sztorc, około 200 szt różnego typu broni myśliwskiej i 10 sztucerów belgijskich. Wchodził on w skład oddziałów powstańczych organizowanych przez naczelnika sił zbrojnych województwa sandomierskiego - Mariana Langiewicza.

Wielki piec w Mostkach, jak twierdzi prof. M. Radwan miał bardzo rzadko spotykaną w budownictwie przemysłowym postać prostopadłościanu. Uznany został on za zabytek sztuki inżynierskiej już w okresie międzywojennym. Rozebrany na polecenie Niemców przez miejscową ludność w roku 1942; Zakład wielkopiecowy w Mostkach lokalizuje dziś bardzo dokładnie dawna droga fabryczna Suchedniów - Parszów przebiegająca po koronie zapory czołowej „stawu Kaczka" i okalająca go od południa i wschodu; dziś „przeniesiona" na zachodni brzeg rzeki, a potem poprowadzona równolegle do dawnej granicy placu fabrycznego.

Utworzony przez starą historyczną i po przebudowie nową drogę, nieforemny, zbliżony kształtem do prostokąta teren, z pewnym „zapasem" zamyka dawny plac fabryczny. Na nim znajdująsię dziś niewidoczne, ale przebadane archeologicznie pozostałości fundamentów wielkiego pieca i obiektów towarzyszących. Te ostatnie badano metodą geofizyczną. Celem badań było określenie szczegółowej lokalizacji tych obiektów i uczytelnienie ich obrysem fundamentowym. Z urządzeń hydrotechnicznych zachowała się ziemna zapora czołowa i jaz piętrząco-ulgowy, zlokalizowany podobnie jak w Parszowie przy jej zachodnim krańcu. Zapora ma długość około 250 m. Jej skarpa od strony odwodnej zachowała swe pierwotne nachylenie. Wzmocniona została ponadto murowanym z kamienia łamanego falochronem. Od strony dolnej wody poprzez niwelację została całkowicie zasypana.

Zbiomik energetyczny, dawniej o powierzchni 7,8 ha, pojemności całkowitej 120 tyś. m3 i 60 tyś. m3 wody użytkowej, dziś odbudowany i powiększony do 21 ha, pełni funkcję retencyjno-rekreacyjną i kumuluje 380 tyś. m3 wody, jaz piętrząco - ulgowy, w części odtworzony, zachował oba kamienne przyczółki o wysokości 4,5 m, dawniej i dziś - podpory mostu drogowego. Ściany tych przyczółków są starannie oblicowane ciosami z piaskowca. Pierwotne bloki te łączone były także metalowymi klamrami. Przyczółki uszczelnione poprzednio w sposób naturalny - rdzeniem iłowym, ze względu na ponad trzykrotne zwiększenie pojemności zbiornika zostały zabezpieczone i wzmocnione niewidocznym, specjalnym płaszczem żelbetowym. Urządzenie to posiada także zabytkowy kamienny poszur i nieckę wypadową. Podczas prac konserwatorskich świadomie zadecydowano o zmianie mechanizmu podnoszącego zastawki z dźwigniowo-zapadkowego, na śrubowy i wykonaniu nowej stalowej “osłony” piętrzącej by odciążyć zabytkowy jaz. Wykonano również studnię przelewową z kanałem pod groblą. Wymusiły to nowe parametry zbiornika i związane z nimi zabezpieczenie przeciwpowodziowe.

Wewnętrzny układ energetyczny w zakładzie wielkopiecowym w Mostkach działał identycznie jak w Parszowie. Stały poziom wody energetycznej regulowano na jazie piętrząco - ulgowym. Dostosowany był do rzędnej zapewniającej pracę na „wejściu" do górnego odcinka kanału roboczego. Dolny odcinek kanału roboczego był w części odkryty i przebiegał równolegle do koryta rzeki. Wody jałowe ze zbiornika i kanału roboczego wpadały bezpośrednio do cofki zlokalizowanego nieopodal i nieco niżej zbiornika parszowskiego.

Tak jak dawniej nad zakładem wielkopiecowym, tak dziś nad jego pozostałościami i zalewem góruje pięknie położony na skalnej wychodni, w otoczeniu dostojnych, starych drzew, (pomników przyrody) budynek administracji, (zarządu) wielkiego pieca. Był on również jednym z obiektów działającej w latach 1816 – 1826 (a powstałej w Kielcach - dzięki staraniom Stanisława Staszica) – pierwszej polskiej wyższej szkoły technicznej pod nazwą - „SZKOŁA AKADEMICZNO – GÓRNICZA”. Nauka w szkole była bezpłatna. Uczniom zamiejscowym przydzielano bezpłatne mieszkania.

Program nauczania obejmował nauki ścisłe i przedmioty zawodowe. Nauka trwała trzy lata. Mottem akademii były słowa: „Zawsze takie rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”. Szkoła wykształciła „wielu światłych i zacnych inżynierów…”.

W okresie międzywojennym i powojennym aż do roku 1969 mieściła się tu Szkoła Powszechna. Obecnie zabytkowy „biały dworek” pełni rolę Wiejskiego Domu Kultury, Gościńca i Bazy Aktywności Lokalnej w Mostkach.

Podczas II wojny św. lasy suchedniowskie stały się schronieniem dla oddziałów partyzanckich AK, („Nurta", „Ponurego", „Szarego") oraz AL. W roku 1943 w fabryce Tańskich podjęto konspiracyjną produkcję uzbrojenia dla oddziałów Armi Krajowej - pistoletu maszynowego „sten".

Po wojnie Suchedniów zaczął rozwijać się jako prężne osiedle przemysłowe. Odbudowano Fabrykę Tańskich (tworząc Fabrykę Urządzeń Transportowych), rozbudowano Zakłady Wyrobów Kamionkowych „Marywil" S.A., rozwinął się przemysł drzewny i spożywczy.

Dogodne położenie Suchedniowa na trasie Warszawa - Kraków, wybudowana w 1885 roku linia kolejowa, piękne tereny i lasy - wszystko to sprawiło że stał się on atrakcyją miejscowością wypoczynkową już pod koniec XIX stulecia..

W okresie międzywojennym Suchedniów był ożywionym ośrodkiem życia kulturalnego i popularną w całym kraju miejscowością letniskową. Od roku 1924 z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego działał, dla wczasowiczów i letników, motel. Z uwagi na malownicze położenie Suchedniowa i jego wybitne walory klimatyczne planowano tu urządzić uzdrowisko. Rzeka Kamionka, wody stawów na terenie Suchedniowa, wielkie kompleksy lasów iglastych, bliskość Gór Świętokrzyskich, zawartość jodu w powietrzu oraz dogodna komunikacja sprawiły że do Suchedniowa ciągnęli „letnicy” z Kielc, Radomia, Warszawy i wielu innych miejscowości.

Obecnie gościnne Miasto i Gmina Suchedniów nawiązuje do tradycji rozwoju turystyki. Szlaki i trasy turystyczne prowadzą  do “Muzeum Orła Białego” w Rejowie, uroczyska “Wykus”, “Polany Langiewicza”, “Cygańskiej Kapy”, “Burzącego Stoku”, “Kamienia Michniowskiego”, Michniowa, Wąchocka, śladami G.H. Grudzińskiego... i wielu innych ciekawych, pięknych miejsc “Małej Ojczyzny”.  Bazę noclegową oferują: Gospodarstwa Agroturystyczne, OSiR i Hotele w Suchedniowie, GOŚCINIEC MOSTKI.              

Z cyklu - "trochę historii" : prezentacja WDK Mostki, powstała w 2007 r. a dot. odnowy WDK Mostki w latach 2005 - 2006.


Cudowne miejsce! Przyjedź i sprawdź sam jak tutaj jest cudownie